↑ Powrót do Rekrutacja

Dlaczego VI LO? Zdaniem ucznia…

Jak każda szkoła, tak również „Kochanowski” posiada swoje wady i zalety. Faktem jest, ze plusów jest duuużo więcej:

  • wysoka pozycja naszego liceum w rankingach krajowych (patrz: osiągnięcia VI LO),
  • szkoła należy do europejskiego programu Socrates Comenius, także do Towarzystwa Szkół Twórczych oraz do Stowarzyszenia Szkół Aktywnych,
  • bardzo dobra lokalizacja (centrum miasta) oraz dostępność wielu połączenień komunikacyjnych do szkoły,
  • mnogość dobrowolnych zajęć pozalekcyjnych, w szkole działa gazetka szkolna, którą tworzą i do której piszą uczniowie (i Ty także możesz pisać!),
  • nowoczesna, pełnowymiarowa sala gimnastyczna z zapleczem, bardzo dobrze wyposażona siłownia, cztery szatnie sportowe, dwie łazienki, prysznice dla uczniów (patrz: galeria szkoły),
  • biblioteka wyposażona w komputery posiadające dostęp do Internetu,
  • radiowęzeł, sklepik,
  • itd…

Minus jest właściwie tylko jeden:  jeśli chcesz się wybić, to faktycznie musisz sie trochę pouczyć.

Największym atutem VI LO jest super atmosfera panująca w szkole. Nieprawdą jest, że podczas przerw jest cicho, na korytarzach nikogo nie widać, bo wszyscy siedzą z nosem w książkach i uczą się do lekcji. Rzeczywistość, ku utrapieniu nauczycieli, jest calkiem inna. Na każdej przerwie działa szkolny radiowęzeł, prezentujący rozmaite style muzyki. Toczy się bogate życie towarzyskie, błyskawicznie krążące plotki, informacje o spotkaniach, imprezach itd. Normą są błyskawiczne mecze koszykówki i piłki nożnej rozgrywane na przerwach. Nie doświadczysz w „Kochanowskim” przejawów nietolerancji, czy dyskryminacji na jakimkolwiek tle ani w relacjach uczniów między sobą ani na linii uczniowie-nauczyciele. Kolejna godną uwagi sprawą jest to, że szkoła jest otwarta na Twoje propozycje. Przytoczę kilka przykladów z własnego doświadczenia:

– chciałem miec gazetkę – mam (w co ja sie wpakowałem???),

– moja klasa na własną prośbę zaczęła się uczyć łaciny,

– z inicjatywy uczniów zaczęto organizować Rajdy Otrzęsinowe.

Koło Filmowe, Koło Filozoficzne, Klub Europejski (patrz: koła zainteresowań) – to wszystko jest pomysłem uczniów. Przykłady można mnożyć dość długo.

Przychodząc do VI LO, musisz zdawać sobie sprawę, że nie jest to całkiem normalna szkoła. W „Kochanowskim” po prostu warto byc dobrym. Skutki, te wymierne w postaci ocen, lecz również te niewidzialne: uznanie kolegów, szacunek nauczycieli, czy wreszcie własna satysfakcja z osiągnięcia sukcesu, sprawiają ogromną radość i utwierdzają w przekonaniu, że warto życ, tworzyć, uczyć się. Tym bardziej, że gdzie jak gdzie, ale w „Kochanowszczaku” warunki do pracy sa wyśmienite. Bez wzgleęu na to, jakim przedmiotem jesteś zainteresowany, zawsze znajdziesz nauczyciela, który Cię poprowadzi przez labirynt wiedzy, wskaże dobrą drogę.

Koła chemiczne, jak również koło matematyczne czy Kółko Młodych Talentów prowadzone przez „Swietą Trójcę” (prof. Andrzeja Wojtynę, prof. Przemysława Murawskiego, prof. Jerzego Nowickiego), bądź koło fizyczne, ze względu na swoje osiągnięcia, stały się już niemal legendą. Również inne – np. koło filozoficzne, cieszą się zainteresowaniem wsród uczniów naszej szkoły. Wymieniłem tylko te, lecz również inne – koło europejskie, koło informatyczne czy polonistyczne i inne wnoszą znaczacy wkład w szkolne życie. Wbrew pozorom ich celem jest nie tylko kształcenie olimpijczyków. Podczas tych zajęć można swobodnie, bez napięc porozmawiać z nauczycielem, zapytać o coś, co nas zaintrygowało na lekcji, poszerzyć wiedzę. Nie trzeba od razu startować w olimpiadzie. Nauczyciele zawsze wytłumacza Ci coś, czego nie rozumiesz (trzeba tylko spytać) – są dobrzy. Wszyscy.

Zresztą VI Liceum słynie nie tylko z olimpijczyków. Nie możemy zapominać o sporcie – nasza szkoła zajmuje wysokie miejsca w konkursach sportowych, czemu sprzyjają zajęcia na SKS-ach: piłka nożna, ręczna, koszykówka, siatkówka, tenis stołowy, a wkrótce być moze takze szachy. Co roku organizowane są wewnątrzszkolne turnieje piłki nożnej i koszykowej. W tenisie stołowym od lat świeci tryumfy prof. Przemysław Murawski. Jak widać, sport nie jest pojęciem abstrakcyjnym w naszej szkole. W dziale galeria zobaczysz, jak prezentuje się nasza sala gimnastyczna.

Podsumowując, w „Kochanowskim” da się żyć na luzie, nie trzeba się ciągle uczyć. Jeśli tylko chcesz, zrealizujesz tu bardzo dużo własnych pomysłów.

autor: Kuba Bartosiak